czwartek, 17 grudnia 2015

rwbwerbwebwrvbw



Innowacyjność – na przestrzeni ostatnich lat – stała się jednym z najbardziej „gorących” tematów w obszarze nauk o zarządzaniu – zarówno w Polsce jak i na świecie. Pojawiają się dziesiątki artykułów i książek na ten temat oraz organizowane są liczne konferencje, na których termin ten odmieniany jest przez wszystkie przypadki. Z jednej strony można to traktować jako swoistego rodzaju modę w zarządzaniu, ale jest to także syndrom XXI w., w którym o pozycji państw, przedsiębiorstw i poszczególnych jednostek decydują nie tylko zasoby materialne, ale przede wszystkim wiedza, a zwłaszcza innowacyjny sposób jej wykorzystania.



Tysbsb vijswbvjfjebeb







Dzisiaj będzie nietypowo. Ostatnio, podczas czytania książki Petera V. Bretta, przyszła mi do głowy myśl, która nie daje mi spokoju i nie odczepi się, dopóki nie podzielę się nią z całym światem.

Brett to jeden z moich ulubionych autorów, którego pokochałam od razu po przeczytaniu kilku stron „Malowanego człowieka”. Podoba mi się świat i historia, jakie wykreował. Ludzie i Otchałańce – z pozoru zwykłe życie za dnia, a w nocy rozpoczyna się koszmar. Wielokulturowość, barwne i różnorodne postacie, akcja, wielowątkowość – brak mi słów, żeby opisać swój zachwyt nad tą serią. A przy tym lekkość pióra, której zazdroszczę Brettowi, bo sama chciałabym tak świetnie pisać – przejrzyście, momentami zabawnie, zrozumiale dla czytelnika.

Jego cykl demoniczny liczy sobie w oryginale cztery tomy (polskie wydanie osiem, ponieważ każdy tom wydawano w dwóch księgach) i zbiór opowiadań.

piątek, 20 czerwca 2014

Widziałam Go dzisiaj...



Widziałam Go dzisiaj… Skinęłam na powitanie i odeszłam, bo nie wiedziałam, co chcę powiedzieć.

Prawie nic się nie zmienił.

Uśmiechnął się do mnie.

Był z żoną, bo to chyba jego żona. Prawie dwa lata go nie widziałam – jego życie się zmieniło i moje też. Przypomniały mi się tamte trzy lata – był dla mnie wzorem, był dla mnie kimś ważny, był dla mnie mentorem, był kimś kim ja chciałam być… Ale życie się potoczyło inaczej.

I nie, nie kochałam go i nie kocham, choć wtedy wydawało mi się, że tak. To było raczej podziw, uznanie, szacunek…

Tęsknię czasami za tamtymi latami. Ale tylko czasami.

Popular Posts

Recent Posts

Unordered List

Text Widget

top social

top navigation

About me

Instagram

recent posts

Press

Flickr Images

Like us on Facebook